niedziela, 17 marca 2013

Rozdział 3


    Tytuł :  ,,Niespodzianka ! ...czyli spotkanie po latach "



W poprzednim rozdziale : I zobaczyłam........

Z perspektywy Megan :

.. Nathana , mojego byłego chłopaka 

Charakterystyka xd :













Nathan Sykes - Miły , zabawny i  rozrywkowy członek zespołu The Wanted . Były chłopak Megan , byli razem półtora roku temu , zerwali ze sobą  ponieważ podczas trasy koncertowej zdradził Meg , a ona mu tego nie wybaczyła , chodź sama wie , że kocha ją najbardziej na świecie . 

Powrót do opowiadania xd :

. Byłam w szoku , chciałam przejść koło niego niezauważona , ale niestety jak to ja zawszę muszę coś spieprzyć , potknęłam się o stopień przy wyjściu i na moje nieszczęście wylądowałam prosto w jego ramionach . Ja to mam szczęście .
- No proszę tyle lat się nie widzieliśmy a ty od razu wpadasz mi w ramiona - powiedział chłopak z łobuzerskim uśmieszkiem - wyładniałaś - dodał po chwili 
- dziękuję - odpowiedziałam obojętnie 
- miło , że się spotkaliśmy - powiedział a po chwili na jego twarzy pojawił się olbrzymi rogal .
- tsssaa...ja jestem innego zdania - powiedziałam z udawanym uśmieszkiem , na co chłopakowi od razu zrzedła mina 
- gdzie teraz mieszkasz..? - mówił nadal miłym tonem , od którego mnie mdliło
- no wiesz obcym nie podaje adresu zamieszkania - powiedziałam i wytchnęłam chłopakowi język , ale po chwili lekko się uśmiechnęłam . Kurcze on nadal działa na mnie tak jak kiedyś . Nadal mam te motylki w brzuchu kiedy z nim rozmawiam , ale i tak nie mam zamiaru z nim być po tym co mi zrobił . 
- Haha .. nadal masz to samo poczucie humoru 
- dobra wiesz co ja muszę już iść pa - powiedziałam obojętnie po czym odeszłam od chłopaka .
- eyy..nie pożegnasz się ? - spytał ze smutkiem w głosie 
- Sykes nie przeginaj - odpowiedziałam i wystawiłam mu język
- Nie to nie , sam sobie wezmę mojego całusa na pożegnanie - powiedział to tak szyderczo i to jeszcze z takim strasznym uśmieszkiem , że przyznam się , że zaczęłam się go bać . Nathan zaczął za mną biec a ja patrzałam na niego jak na kretyna , którym z pewnością był . Podbiegł do mnie i złapał w pasie po czym lekko musnął mój policzek swoimi ciepłymi wargami . Motylki w moim brzucho dały o sobie znać . Chłopak widząc , że nie robię sobie nic z pocałunku w policzek postanowił pocałować mnie w usta , udało mu się , jego ciepłe wargi muskały moje z taką namiętnością jakbyśmy nie widzieli się kilka lat , bo przecież tak było . Trochę za późno włączyła się u mnie czerwona lampka no ale lepiej późno niż wcale . Odepchnęłam chłopaka i spiorunowałam go wzrokiem :
- Takie jedno pytanko , co ty odpierdalasz..? - powiedziałam po czym spojrzałam na niego z miną zabójcy
- Przepraszam , ale nie wytrzymałem . Tak strasznie za tobą tęskniłem , Meg zrozum to , że ja cię kocham i nic tego nie zmieni . Ja naprawdę chcę żebyś mi wybaczyła i żebyśmy znowu byli razem - powiedział a ja nie wiedziałam czy go pocałował czy spoliczkować 
- chcesz być ze mną po tym co mi zrobiłeś , no chyba cię pojebało chłopczyku , idź sobie do tej swojej Alicji , ja nie mam ochoty na ciebie patrzeć . - powiedziałam a do moich oczu napływały łzy .
- Meg , Alicja to była pomyłka a poza tym to nie było tak jak myślisz , no dobra było , ale ja się naprawdę zmieniłem i kocham tylko ciebie , przyjechałem tu , żeby cię znaleźć , błagam daj mi drugą szansę , naprawdę się zmieniłem - odpowiedział błagalnym tonem 
- Second chances they don`t ever matter , people never change ( dla tych co nie rozumieją : drugie szanse się nie liczą , ludzie nigdy się nie zmieniają ) - powiedziałam z widocznym smutkiem na twarzy na co chłopakowi kopara opadła . - jeśli bardzo tego chcesz to możemy zostać przyjaciółmi - dodałam , a na twarzy chłopaka można było dostrzec mały uśmiech i gwiazdki w oczach .
- a jest możliwość , że będziemy jeszcze razem ? - szepnął mi do ucha tak cicho , że ledwo to usłyszałam , nic nie odpowiedziałam .
- Meg ja muszę coś wiedzieć , czy ty mnie jeszcze kochasz , proszę powiedz mi - powiedział z błagalnym tonem , lecz nawet tym razem nie odpowiedziałam .
- Muszę już iść Nathan 
-To chociaż się ze mną pożegnaj - znowu chytry uśmieszek zagościł na jego twarzy 
Spełniłam prośbę chłopaka . Po czym miałam zamiar skierować się w stronę miejscowej kawiarni , aby kupić kawę na wynos , ale zanim zdążyłam się obrócić zobaczyłam Zayna .
( cała rozmowa przebiega na oczach Nathana )
- O nareszcie przyszedłeś - powiedziałam z ironią w głosie
- Przepraszam cię za to spóźnienie , ale menager zatrzymał nas na próbie i nie miałem nawet jak napisać - w jego słowach można było wyczuć szczere przebaczenie .
- No dobrze , trudno 
- Nie jesteś zła..?
- Trochę jestem , ale chyba mi się nie dziwisz 
- Nie no nie dziwię , może pójdziemy do domu i coś ugotujemy , a potem obejrzymy  jakiś film ..? - ta propozycja wydała mi się kusząca 
- kusząca propozycja , chętnie się skuszę - odpowiedziałam i na mojej twarzy zaczął malować się wielki rogal . Nawet nie zauważyłam , że całą naszą rozmowę słyszał Nathan i widocznie się zasmucił , zrobiło mi się go szkoda . Razem z Zaynem pojechaliśmy do mojego domu . Pewnie się zastanawiacie co tam robiliśmy , powiem wam tylko tyle , że dzieci z tego nie będzie , a tak na serio to nie robiliśmy nic takiego mianowicie była tylko wojna na mąkę , oglądanie filmów do 2 wieczorem i jedzenie masy słodyczy . Jak dla mnie był to miło spędzony wieczór . Następnego dnia rano otworzyłam oczy i zorientowałam się , że jestem z Zaynem w jednym łóżku . Chciałam z niego stać , ale chłopak położył rękę na moim brzuchu i nie miałam jak tego zrobić . Nagle dzwi do mojego pokoju się otworzyły a moim oczom ukazał się Nathan z bukietem kwiatów  , chłopak był najwidoczniej zaszokowany tym widokiem . 
- O widzę , że wam przeszkadzam
- Nie to nie tak jak myślisz , Zayn to tylko mój przyjaciel - zrobiło mi się głupio , kiedy musiałam mu się tłumaczyć
- No nie wygląda on na twojego przyjaciela , byłem głupi myślałem , że będziemy razem , ale ty kogoś już masz - odpowiedział to z łzami w oczach , rzucił bukiet i wybiegł z domu 
- Nathan poczekaj !! - krzyczałam i wybiegłam za chłopakiem .
Biegłam przez pół miasta w pidżamie żeby go dogonić i w końcu mi się udało . Wszystko mu wyjaśniłam , a on mi uwierzył , ulżyło mi .
- Ładna pidżamka - powiedział i po chwili wybuchnął śmiechem razem ze mną .
- To ty mnie zmusiłeś do biegnięcia przez pół miasta w pidżamie głupku - odpowiedziałam śmiejąc się z samej siebie
- Mówiłaś mi , żebyśmy zostali przyjaciółmi , a przyjaciele mogą się spotykać prawda..? - zdziwiło mnie to pytanie
- No jasne 
- To może zabiorę cię na małą wycieczkę ? 
- Spoko
- to bądź gotowa o 3:00
Po tych słowach chłopak odprowadził mnie do domu . Ku mojemu zaskoczeniu Zayna już w nim nie było , penie miał jakąś próbę albo co , to je piosenkarz ,  tego nie ogarniesz ( chciałam tylko zaznaczyć , że w tym zdaniu nie ma błędu i celowo napisałam ,, je " zamiast jest ) . Miałam jeszcze masę wolnego czasu więc odpaliłam mojego laptopa , przejrzałam Twittera , Fb , posłuchałam muzy na Yt . Po czym zaczęło mi się nudzić , więc zeszłam do salonu oglądać telewizję .

Z perspektywy Molly :

Meg ostatnio chciała ze mną pogadać ale jakoś ani ja ani ona nie miałyśmy na to czasu no i jeszcze ta dzisiejsza poranna ,, przygoda " z Zaynem , cieszę się , że Meg znalazła kogoś . Zeszłam na dół do kuchni i przygotowałam sobie herbatkę , z którą poszłam do salony i siadłam obok Meg , akurat w TV leciał fajny film więc zabrałam się do  oglądania . Widziałam , że Meg coś gnębiło .
- Ey , coś się stało..? 
- nie , nie nic - z łatwością można było wyczuć , że kłamie 
- wiem , że coś się stało , więc gadaj w tej chwili ! - niemal rozkazałam dziewczynie
- No dobra chodzi o Nathana i Zayna , no ba ja , no ten kuźwa bo ja chyba dalej kocham Nathana , ale boję się , że on mnie znowu zrani , no ale z drugiej strony Zayn też mi się bardzo podoba , ale on ma ciągle te próby i gale i nie wiem czy by miał dla mnie czas - dziewczyna powiedziała na jednym wdechu , to co leżało jej na wątrobie , a mnie omal nie spadły kapcie ze stóp .
- Wiesz co mam pomysł , chodź nad jezioro , tam zawsze przychodzą nam najlepsze rozwiązania naszych problemów 
- dobra masz racje , chodźmy .
Słonko ładnie świeciło , pogoda dopisywała , więc spacerek nad jeziorko był idealnym pomysłem na ten dzień . Droga minęła nam bardzo szybko i przyjemnie , nawet nie zauważyłam kiedy byłyśmy na miejscu . Usiadłam na drewnianej ławeczce a koło mnie usiadła Megan .
- Dobra wiesz jeśli chcesz znać moje zdanie na ten temat to myślę , że powinnaś posłuchać głosu serca , potrzebujesz czasu żeby zobaczyć , który z nich cię kocha i którego kochasz ty - nawet nie wiedziałam jakim sposobem z moich ust wypłynęły tak mądre słowa .
- masz rację potrzebuję czasu i wtedy wszystko się wyjaśni - odpowiedziała dziewczyna a na jej twarzy można było dostrzec uroczy uśmiech 
- a ty z zaynem nie ten tegest no wiesz bo rano byliście razem w łóżku i pomyślałam że wy no .. ten tegest - ja pindziole jestem tempa , ,, ten tegest " serio? tylko na tyle cie stać Molly ?
-nie no coś ty my nie no wiesz co tylko to tak wyszło ale nie musisz się bać , nie będziesz musiała niańczyć dzieci - na jej słowa wybuchnęłam śmiechem 
- no mam taką nadzieję - tradycyjnie nawet po tym zdaniu zaczęłyśmy się śmiać .
Potem siedziałyśmy nad jeziorkiem jakoś jeszcze godzinę i plotkowałyśmy , śmiałyśmy się i wygłupiałyśmy co dla nas nie było niczym nowym .
- A tak w ogóle to jak z Harrym..? - po usłyszeniu tych słów zamurowało mnie 
- yy no nic nowego , nie widzieliśmy się jeszcze . - oznajmiłam po dłuższej chwili 
- o to szkoda , a zaczęłaś się odzywać z louisem ..? - Louis , no oczywiście musiała o niego spytać ja nie mogę jeszcze raz usłyszę jego imię a szlak mnie trafi 
- Nie nie odzywam się z nim i nie mam zamiaru tego robić ! - syknęłam na dziewczynę , która najwidoczniej trochę  się mnie wystraszyła 
- oj no daj spokój to twój brat , chciał dla ciebie dobrze - powiedziała to tak uroczo jakby w jej żyłach płynął czysty lukier
- najwidoczniej mu to nie wyszło , wiesz co powinnyśmy już wracać do domu - szybko zmieniłam temat po czym razem z dziewczyną skierowałyśmy się do budynku zwanego domem . Podróż minęła nam w ciszy , nic do siebie nie mówiłyśmy . Po pół godziny byłyśmy na miejscu , poszłam na górę do pokoju , który spokojnie mogłam już nazwać swoim . Wyjęłam mojego laptopa z szafki nocnej i weszłam na you tube , słuchałam Taylor Swift i kilku innych piosenek . Zaczęłam się nudzić więc przebrałam się  i wyszłam na spacer .

Z perspektywy Meg :

Była już 2 , więc musiałam  zacząć się szykować na wycieczkę . Przebrałam się  i poprawiłam makijaż  . Była 2:40 , miałam trochę czasu więc podłączyłam do telewizora ( tak do telewizora i tak da się to zrobić jakby ktoś nie wiedział ) moją Mp4 , puściłam muzykę  na maksa , położyłam się na łóżku i relaksowałam . Z transu wyrwał mnie dźwięk dzwonka . Wstałam i zobaczyłam Nathana z bukietem kwiatów  . Przywitałam go całusem w policzek
-piękne kwiaty dla pięknej pani - powiedział , uśmiechnął się po czym wręczył mi kwiaty
-oo dziękuję , są piękne - podziękowałam i dałam mu soczystego całusa , oczywiście w policzek
po czym wyszłam z domu i skierowałam się w stronę jego samochodu  . 

_____________________________________________
Tak wiem jestem mendą bo rozdział nie jest dokończony , ale przyznam wam się szczerze i bez bicia , że miałam lenia i nie chciało mi się go dopisywać a widziałam i słyszałam , że chcecie już następny rozdział więc go macie xD ;****  NIE ZAPOMNIJ CZYTASZ - KOMENTUJESZ , albo przynajmniej głosuj w ankiecie pod rozdziałem , żebym wiedziała , że czytasz , a i zapraszam też do wypełnienia ankiety po boku bloga :) please głosujcie w obydwu :) KOCHAM WAS <3 ;*

5 komentarzy:

  1. Rozdział super . Najlepszy tekst "Pewnie się zastanawiacie co tam robiliśmy , powiem wam tylko tyle , że dzieci z tego nie będzie" po prostu super . Czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hyhy tak wiem niezły suchar a następny rozdział będzie prawdopodobnie jutro a za komentarz bardzo dziękuję ;**

      Usuń
  2. Ten tekst ;D czekam na next ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ja też czekam aż będę miała chwilkę na napisanie go ;*

      Usuń
  3. 24 year old Marketing Assistant Travus Siney, hailing from Burlington enjoys watching movies like "Corrina, Corrina" and Taxidermy. Took a trip to Historic Area of Willemstad and drives a MR2. dodatkowy odczyt

    OdpowiedzUsuń