piątek, 23 sierpnia 2013
Witam kochani :)
No więc jak wiecie skończyłam już z tym blogiem , ale to nie oznacza że już nie będę pisać ;) Postanawiam założyć nowego bloga , jeszcze nie wiem kiedy , ale już niedługo :) Widzę że mimo wszystko o tym blogu nie zapomnieliście i coraz więcej osób tu przychodzi , odznaczacie się w ankietach co mnie bardzo cieszy , ale chce wiedzieć czy ktoś z was naprawdę czyta albo czytała te moje wypociny , bo sama przyznam że blog był beznadziejny xd No więc chciałabym wiedzieć czy ktoś z was to czyta/ł i może nawet nadal ma nadzieję że będę to pisać . Jak już założę nowego bloga to podam wam link , o ile ktokolwiek tu wchodzi xD
piątek, 3 maja 2013
Było miło , ale się skończyło ..... THE END
No więc nie wiem czy ktoś z was jeszcze czyta mojego bloga , ale to nie ma znaczenia bo z nim kończę . Nie będę wam tłumaczyć dlaczego , po prostu kończę i tyle , ale to nie oznacza , że przestaję pisać , bo prawdopodobnie jakoś w wakacje pojawi się nowy blog mojego autorstwa, który będzie 10000000 razy lepszy od tego ;D tyle chciałam powiedzieć a teraz paa ;**
niedziela, 21 kwietnia 2013
Rozdział 8
UWAGA : W tym rozdziale wystąpią przekleństwa i sceny erotyczne więc jeśli czegoś takiego nie lubisz to go nie czytaj xd
,, Danger "
Z perspektywy Megan :
Nie będę udawała , że tajemniczość Nathana mnie przerażała . Cały czas jego słowa chodziły po mojej głowie . Z rozmyśleń wyrwał mnie głos chłopaka oznajmiający , że dojechaliśmy na miejsce , ku mojemu zdziwieniu była to największa galeria handlowa w mieście , spoko idziemy na zakupy , tylko po co..? dobra nie wnikam . Razem z chłopcem chodziliśmy po sklepach w poszukiwaniu sama nie wiem czego
- Nathan po co w ogóle tu przyjechaliśmy..?
- Po sukienkę dla ciebie , bo wieczorem idziemy na imprezę - powiedział jakby to była najoczywistsza rzecz na świecie .
- Aha , okeyy to chodźmy - powiedziałam zmieszana , ale z uśmiechem na twarzy
Szukaliśmy sukienki niecałą godzinę i postanowiliśmy , że wybierzemy tą :
Z uśmiechem na twarzy poszliśmy do kasy , Nathan chciał zapłacić za sukienkę , nie chciałam mu na to pozwolić lecz chłopak nie liczył się z moim zdaniem i sam za nią zapłacił po czym pojechaliśmy do jego domu . Było dość późno więc chłopak powiedział , żebym przygotowała się do imprezy u niego . Po dojechaniu do jego domu weszłam do łazienki i zaczęłam przygotowania . Na szczęście miałam przy sobie kilka najważniejszych kosmetyków i moją skórzaną kurtkę , którą miałam założyć na wypadek gdyby było mi zimno . Zrobiłam tylko niedbałego koka , poprawiłam makijaż i byłam gotowa . Zadowolona z efektu końcowego weszłam do sypialni swojego chłopaka , który właśnie wyszedł spod prysznica w samym ręczniku , co trochę mnie skrępowało .
- Chyba weszłam w nieodpowiednim momencie , daj mi znać jak będziesz już ubrany .
Chłopak cicho się zaśmiał
- Nie spoko , ja przebiorę się w łazience , a ty rozgość się tutaj - powiedział po czym puścił mi oczko i zniknął za drzwiami .
Muszę przyznać , że wyglądał bardzo seksownie kiedy to robił . Kiedy mój książę z bajki się przebierał postanowiłam położyć się wygodnie na jego łóżku i zaczęłam rozmyślać , nagle usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi i wystraszona gwałtownie zeskoczyłam z łóżka , na co chłopak się zaśmiał .
- Haha bardzo śmieszne - powiedziałam oburzona
- No przecież wiem - odpowiedział z chytrym uśmieszkiem na ustach . Nawet nie wiem kiedy znalazł się koło mnie , a nasze ciała dzieliły centymetry , mogłam poczuć jego oddech na moim karku .
Po chwili poczułam usta chłopaka na mojej szyi , wiedział , że to mój słaby punkt
Po chwili chłopak zaczął całować moje usta bardzo dziko i namiętnie
Nie przerywając pocałunku Nathan pchnął mnie na łóżko , w jego oczach można było dostrzec pożądanie .
- Nathan przestań , nie chcę tego ! - niemalże krzyknęłam do chłopaka , ale on nie przestawał .
- Oj no weź kotku , ten jeden raz - powiedział i chytrze się do mnie uśmiechnął .
- Nie ma mowy ! - krzyknęłam
- Kochanie proszę zrób dla mnie wyjątek - popatrzał na mnie oczami kota ze shreka
- Powiedziałam wyraźnie że nie mam ochoty na sex , masz mnie zostawić do kurwy nędzy - syknęłam i odepchnęłam od siebie chłopaka . W jego oczach można było dostrzec wściekłość i zawiedzenie . Zanim się obejrzałam wyszedł on do samochodu .
- Idziesz czy nie ..?! - niemal krzyknął , nic nie odpowiedziałam tylko spiorunowałam go wzrokiem i za nim poszłam . Przez całą drogę chłopak nic się nie odzywał , nadal widziałam , że był na mnie zły
- I co teraz będziesz na mnie zły , bo nie chciałam się z tobą kochać..? - powiedziałam zirytowana
- Wiesz dobrze , że jesteś piękna i seksowna , jak ja mam się powstrzymywać . Myślisz , że łatwo jest się opamiętać w towarzystwie tak seksownej dziewczyny..? założę się , ze jak idziesz ulicą to chłopcy patrzą na ciebie i gwiżdżą , a niejeden chciałby cię zgwałcić więc jak ja , twój chłopak mam się powstrzymać ..? - na jego słowa zarumieniłam się , ale po chwili zamurowało mnie . Postanowiłam , że nic nie odpowiem
- Przepraszam kochanie , nie powinienem tak na ciebie naciskać , no ale sama rozumiesz , fajna z ciebie dupa i tyle . Następnym razem nie będę naciskał i zrobimy to wtedy kiedy ty będziesz chciała . - na jego słowa uśmiechnęłam się i dałam mu całusa w policzek . Jechaliśmy jeszcze chwile i zatrzymaliśmy się przed ogromną , piękną willą .
Nie ukrywam , że z robiła na mnie ogromne wrażenie . Weszliśmy do środka , gdzie impreza zaczynała się rozkręcać . Jako że kocham taniec od razu wyciągnęłam mojego boya na parkiet . Musze przyznać , że tańczyliśmy całkiem nieźle . Trochę zmęczona usiadłam przy barze i napiłam się drinka . Nagle zobaczyłam , że na parkiecie pojawił się chłopak w bluzie , twarz miał zakrytą kapturem , więc nie mogłam jej zobaczyć , ale kiedy zobaczyłam jak on tańczy szczęka mi opadła . Był niesamowity , tańczył mniej więcej tak http://www.youtube.com/watch?v=sicydsTQk4w . Byłam w szoku , to było świetne . Kiedy muzyka się skończyła tajemniczy nieznajomy zbliżył się w moim kierunku . Wcześniej nie zauważyłam , że ma na ręce charakterystyczny znak najgroźniejszego w Ameryce gangu bloodsów , okey , może to tylko przypadek , z kąt bloodsi wzięliby się w londynie..? chłopak był coraz bliżej mnie , nagle mogą uwagę przykuł malutki szczegół , którego wcześniej nie zauważyłam , w ręce , na której miał czerwoną bandamkę trzymał pistolet . W tym momencie nie miałam wątpliwości co do tego kim jest . Nieznajomy był coraz bliżej mnie , a ja czułam falę gorąca , która przechodzi przez moje ciało . Chciałam wstać z miejsca i pójść gdzieś gdzie go nie było , ale moje ciało odmówiło posłuszeństwa , chłopak usiadł na miejscu koło mnie , wziął drinka i odwrócił wzrok w moją stronę , jego usta zaczęły się otwierać żeby coś powiedzieć , ale zrezygnował i tylko miło się uśmiechnął . Byłam totalnie sparaliżowana strachem . Nagle dostrzegłam , że jego usta zbliżają sie do mojego ucha żeby coś powiedzieć .
-----------------------------------------------------------
Kim jest tajemniczy nieznajomy ..? ;o czego chce od Megan..? ;o zrobi jej krzywdę..? ;o co się wydarzy ..? ;o tego dowiecie się w następnym rozdziale :)
środa, 17 kwietnia 2013
Rozdział 7
,, Party time "
Z perspektywy Molly :
I znowu to samo Meg wychodzi z Nathanem , a ja siedzę w domu sama . Mam już tego dosyć , ile można . To jest naprawdę irytujące . Kiedyś najlepsze przyjaciółki , a teraz ona wybiera chłopka i to jeszcze takiego , który ją zdradził . Ja nie wiem jakiego ona ma dilera , ale muszę przyznać , że towar to on ma mocny . Nie wytrzymam ani sekundy dłużej w tym domu , idę gdzieś , tylko gdzie ..? może do Weroniki ..? albo nie mam lepszy plan skoro nie ma w domu Megan to chyba się nie obrazi jak zrobię imprezę , mówiła żebym czuła się jak u siebie w domu więc muszę się do tego przystosować , a poza tym chaty jej nie rozniesiemy Tradycyjnie jak to miałam w zwyczaju zadzwoniłam po moje najlepsze przyjaciółki : Weronikę , Natalie i Holly .
Weronika Smith :
Natalie Evans :
Z perspektywy Molly :
I znowu to samo Meg wychodzi z Nathanem , a ja siedzę w domu sama . Mam już tego dosyć , ile można . To jest naprawdę irytujące . Kiedyś najlepsze przyjaciółki , a teraz ona wybiera chłopka i to jeszcze takiego , który ją zdradził . Ja nie wiem jakiego ona ma dilera , ale muszę przyznać , że towar to on ma mocny . Nie wytrzymam ani sekundy dłużej w tym domu , idę gdzieś , tylko gdzie ..? może do Weroniki ..? albo nie mam lepszy plan skoro nie ma w domu Megan to chyba się nie obrazi jak zrobię imprezę , mówiła żebym czuła się jak u siebie w domu więc muszę się do tego przystosować , a poza tym chaty jej nie rozniesiemy Tradycyjnie jak to miałam w zwyczaju zadzwoniłam po moje najlepsze przyjaciółki : Weronikę , Natalie i Holly .
Weronika Smith :
Wiek - 17 lat
Kręcą ją / coś o niej - imprezy , wygłupy z przyjaciółmi i zakupy . Kocha mode . Jest bardzo dobrą uczennicą , w przyszłości planuje zostać piosenkarką
Nie lubi - ludzi , którzy uważają się za nie wiadomo kogo
Ciekawostki - ma polskie korzenie od strony taty a brytyjskie od strony mamy , mieszkała w Polsce , ale kiedy miała 7 lat przeprowadziła się do Anglii , zna Cher Lloyd , potrafi mówić z akcentem brytyjskim , kanadyjskim , australijskim , szkockim , irlandzkim .
Motto życiowe - ,, Marzenia się spełniają . Bez tej możliwości natura nie podburzałaby nas do posiadania ich "
Wiek - 17 lat
Kręcą ją / coś o niej - moda , czytanie blogów na necie , pisanie własnego bloga , robienie kowerów piosenek i wstawianie ich na youtube . Uczy się dość dobrze , w przyszłości chce być stylistką lub projektantką mody lub ewentualnie zostać piosenkarką w zespole z Weroniką , Molly i Holly .
Nie lubi - ludzi , którzy znęcają się nad słabszymi
Ciekawostki - dopóki nie poznała swoich przyjaciółek była wyśmiewana i gnębiona . Jej rodzice rozwiedli się gdy miała 9 lat , od tamtej pory była wyrzutkiem . Jest amerykanką , która kilka lat temu przeprowadziła się do londynu
Motto życiowe - ,, Chodź życie ciąży , a psychika siada , nie poddawaj się ! To
pierwsza zasada "
Holly Wilson :
Wiek - 17 lat
Kręcą ją / coś o niej - moda , muzyka , modeling i aktorstwo . Najchętniej w przyszłości zostałaby piosenkarką , ale ma tez zadatki na aktorkę i modelkę . Dobrze się uczy .
Nie lubi - fałszywych ludzi
Ciekawostki - pięknie rysuje , zna Justina Biebera i grała w jego teledysku . Jest kanadyjką , ale kilka lat temu przeprowadziła się do londynu .
Motto życiowe - ,, Tylko głupiec boi się spełnić swoje sny , mądry uważa je za rzeczywiste " .
Na wieść o imprezie dziewczyny nie mogły wytrzymać z podekscytowania i jak najszybciej do mnie przyszły . Obdzwoniłyśmy wszystkich znajomych po czym dziewczyny stwierdziły że fajnie by było zaprosić jakieś gwiazdy . Nalegały na One Direction , ale ja nie miałam ochoty widzieć Harrego i Louisa mimo to że się z nim pogodziłam . Po kilkunastu minutach błagania z niechęcią ich zaprosiłam , ale wiedziałam , że będę tego żałować . No trudno , raz się żyje . Miałam tylko nadzieję że chłopcy nie będą chcieli pomagać przy przygotowaniach do imprezy , niestety pomyliłam się , losowaliśmy pary , które będą zajmować się poszczególnymi rzeczami czyli dekoracjami itp , wiecie o co chodzi . W duchu modliłam się żeby nie wylosować Lou albo Loczka , niestety i tym razem nic to nie dało , wylosowałam Hazze . Mieliśmy pojechać na zakupy i przystroić dom , a reszta zajmowała się nagłośnieniem , przygotowaniem jedzenia , skołowaniem gwiazdy , sceny do występu , parkietem do tańczenia i innymi duperelami . Razem z Harrym szybko pojechaliśmy do sklepu po potrzebę rzeczy . Loczek cały czas próbował mi coś powiedzie , ale ja go lekceważyłam mając nadzieję , że sobie odpuści . Zanim się obejrzałam wróciliśmy do domu . Prawie wszystko było już gotowe , byłam pod wrażeniem , wyglądało to świetnie . Gwiazdą wieczoru było Little Mix
, byłam zdziwiona że sama nie wpadłam na to żeby je zaprosić . Było już dość późno więc wypadało się przebrać . Długo mi to zajęło , ale wybrałam to :
Zrobiłam jeszcze wyrazisty makijaż , wyprostowałam włosy . Byłam już gotowa . Zeszłam na dół , Zayn w swojej koszulce z napisem ,, Dj.Malik " rozgrzewał już sprzęt . Muszę przyznać że wyszło świetnie . Little Mx już się przygotowało , było bosko , nic nie mogło pójść nie tak . Goście zaczęli przychodzić , a impreza się rozkręcała .
----------------------------------------------------------------------
Wybaczcie mi tak krótki i kiczowaty rozdziała , ale jestem wyczerpana i na siłę próbowałam wam coś napisać , mam nadzieję że to docenicie :) następny rozdział będzie lepszy i pojawi się jakoś najprawdopodobniej w sobotę :) Mam nadzieję że nadal czytacie moje wypociny ;D A i jeszcze jedno najprawdopodobniej za niedługo usunę bloga bo nikt go praktycznie nie czyta więc to nie ma sensu ;/
piątek, 5 kwietnia 2013
Rozdział 6
Z perspektywy Megan :
,,Ty jesteś głupia , ślepa , pojebana , czy naćpana , jak ty możesz dać się tak omamiać temu skurwielowi ..? "
Tak jestem z Nathanem i jestem z nim szczęśliwa , ale moi przyjaciele raczej nie za bardzo . Z jednej strony nie dziwię się im , bo mnie kiedyś zdradził , ale przecież to moje życie i to ja powinnam o nim decydować a nie oni , bo oni za mnie nie umrą . Przez moją miłość do Nathana czuję się jakbym była Julią Kapulet . Ja kocham Nathana ( Romea ) a on kocha mnie ( wcześniej wspomnianą Julię ), tylko nasze rodziny tego nie akceptują , a już na pewno moja mafia . Kocham ich , bo są ze mną zawsze , ale jednak to przykre gdy twoja paczka nie akceptuje twojej drugiej połówki . Od tamtego czasu cały czas się z nimi kłócę , przykład ostatniej kłótni :
- Ty jesteś głupia , ślepa , pojebana , czy naćpana , jak ty możesz dać się tak omamiać temu skurwielowi ..? - taka tam litania wypowiedziana przez Molly .
- Ja go kocham , zrozumcie to wreszcie do jasnej cholery . Mam w dupie wasze zdanie , będę robić co mi się będzie podobać . To moje życie więc się odpierdol .
- Nie no kurwa ciebie to już pojebało , nie wiem czy on cię faszeruje prochami czy co , ale naprawdę skutecznie to robi , bo jesteś cały czas pod jego wpływem . - To powiedział Zayn , a ja już nie wytrzymałam .
- Jesteś po prostu zazdrosny , bo się we mnie zakochałeś , a ja wybrałam Nathana . Nigdy nie będziesz takim mężczyzną jak on i nigdy nie znajdziesz prawdziwej miłości - cholera chyba przesadziłam , bo oczy chłopaka zrobiły się szklane i za razem wściekłe .
- Nie zakochałem się w tobie , nie mógłbym być z tak tempom dziewczyną jak ty . On cię całkowicie zmienił , a raczej zepsuł . Zobaczysz , ze jeszcze będziesz mnie przepraszać na kolanach ! - wykrzyczał , po czym wyszedł z domu i do końca dnia go nie widziałam . Inne przykłady kłótni .. mogę przeklinać..? nie..? okey no to uznajmy , że nic nie mówiliśmy . Sypała się taka łacina podwórkowa , ze nawet dres nie miałby z nami szans . Był wieczór , więc tradycyjnie poszłam spać , ale niestety dźwięk mojego telefonu mnie obudził , zerknęłam na wyświetlacz , po czym odczytałam wiadomość :
,, Przepraszam , że cię budzę skarbie , ale chciałem tylko powiedzieć , że cię kocham i tęsknię ;( . Dobranoc , słodkich snów <3 ;* . Nathan "
Po odczytaniu tego mimowolnie uśmiechnęłam się do ekranu , po czym zasnęłam Następnego dnia rano obudził mnie dźwięk smsa
, ,Hej piękna , wstałaś już..? ;* Nathan <3 "
Szybko odpisałam i wysłałam wiadomość
,, Tak wstałam , a dlaczego pytasz , masz jakieś plany na dziś...? ;) Megi <3 "
Nie czekałam długo na odpowiedź
,, Tak , bądź gotowa za godzinę ;* . Nathan <3 "
Szybko wstałam z łóżka , wzięłam ubrania z szafki i poszłam do łazienki , tam tradycyjnie ubrałam się i zrobiłam sobie makijaż po czym zeszłam na dół , żeby coś zjeść , ostatecznie zdecydowałam , że będą to tosty i sok pomarańczowy . Miałam jeszcze chwilkę czasu więc weszłam na Twittera i napisałam
,, Dzień z moim misiem .. #MegaSzczęśliwa <3 "
Po całym domu rozległ się dźwięk dzwonka do drzwi . Szybko zbiegłam na dół i otworzyłam drzwi . Za nimi stał oczywiście Nathan . Przywitaliśmy się całusem , po czym ruszyliśmy do auta chłopaka . Nie chciał mi powiedzieć gdzie jedziemy .
- No powiedz mi gdzie jedziemy
- Nieeee ... jak ci powiem to nie będzie niespodzianki . Powiem tylko tyle , że dzisiaj wieczorem będzie się działo - powiedział tajemniczo na co ja tylko wytrzeszczyłam oczy .
________________________________________________
Wiem wiem kiczowaty i wgl , no ale cóż , następny będzie lepszy :) . Pod ostatnim miało być 5 komentarzy i ich nie było , ale mimo wszystko dodaję ten rozdział , a następny będzie jutro ;p paa ;** <3
wtorek, 2 kwietnia 2013
Rozdział 5
,, czy ja jestem w ukrytej kamerze..? a może oszalałam , albo właśnie śnię..? "
Z perspektywy Molly :
No więc skończyliśmy na tym , że Meg oznajmiła nam , że jest z Nathanem , ale za nim wam powiem co o tym myślałam zobaczycie a raczej przeczytacie ;) co działo się u mnie . Wyszłam z domu na spacer . wszystko było dobrze , ale niestety musiało się skończyć przed moimi oczami stał Louis no kurwa on mnie śledzi czy co ..? Szybko skręciłam w boczną uliczkę z nadzieją , że chłopak jednak mnie nie widział , ale niestety najwidoczniej się pomyliłam . bawiliśmy się tak w kotka i myszkę przez kilka minut aż chłopak zaczął za mną biec i mnie dogonił . Teraz już nie wywinę się od rozmowy z nim , ach to moje szczęście . No cóż . Chłopak przemówił jako pierwszy :
- Molly chciałem tylko twojego dobra , przepraszam cię - wyczułam skruchę w jego głosie
- W dupę se wsadź te swoje przeprosiny , nie masz pojęcia jak cierpiałam , ja naprawdę kochałam Harrego - syknęłam na co chłopak widocznie się zdziwił
- Ogarnij się dziecko i wracaj do domu - powiedział stanowczo , ale ja jakoś nie miałam zamiaru go słuchać
- Yyyy pomyślmy....nie - powiedziałam po czym sztucznie się uśmiechnęłam
- Wolisz mieszkać z Megan ? - powiedział ironicznie
- żebyś wiedział
- Chuj mnie to obchodzi wracasz do domu , albo odwożę cię do rodziców
- uważaj bo się przestraszę
Poszłam w swoją stronę . pospacerowałam jeszcze kilka minut po czym uznałam , że trzeba by było się rozerwać iść na jakąś imprezę albo zakupy . Nie mogłam wybrać tylko jednego więc postanowiłam , ze teraz pójdę na zakupy , ale , że sama nie lubię na nie chodzić zadzwoniłam po moją przyjaciółkę Weronikę :
- No siema Werson - miło ja przywitałam
- Molly ! no siema , co tam..?
- a no nic nowego . Posłuchaj jest sprawa , ty i ja dzisiaj , zakupy i wieczorem impreza , idziesz na to..?
- no ba , za 15 minut będę u ciebie
- ok czekam - Na pożegnanie cmoknęłam do słuchawki po czym się rozłączyłam .
Postanowiłam , ze nie będę się przebierać , tylko poprawiłam makijaż i zanim się obejrzałam Weronika już była pod domem . Przywitałam ją naszym całusem w policzek po czum udałyśmy się na nasze zakupy . Godzina szukania , ale w końcu znalazłam coś fajnego . Po zakupach tradycyjnie poszłyśmy na kawę , przy której gadałyśmy i wygłupiałyśmy się , jak to my :) . Wróciłyśmy do mnie i przebrałyśmy się , żeby być już gotowe na imprezę . Pozostała jeszcze jedna kwestia do uzgodnienia a mianowicie do jakiego klubu idziemy..? ostatecznie zdecydowałyśmy się na ,, paradise " to nowo otwarta najlepsza dyskoteka w mieście , ale wpuszczali tam tylko pełnoletnich . Podrobienie dowodu to dla mnie i Werki żaden problem , robiłyśmy tak już milion razy i zawsze się udawało więc i tym razem to zrobiłyśmy . Poszłyśmy na miejsce i stałyśmy w kolejce do wejścia , nareszcie nasza kolej :
- Dowodzik proszę - powiedział ochroniarz , któremu pokazałam mój podrobiony dowód , tak samo zrobiła moja towarzyszka .
- Muszą panie gdzieś ze mną iść - zrobiłam tylko wielkie oczy , ale razem z Wersonem posłuchałyśmy go i poszłyśmy za nim . Zaprowadził nas do jakiegoś pokoju , nadal nie wiedziałam o co mu chodzi .
- Gdzie są wasi rodzice i dlaczego macie podrobione dowody...? - spytał mężczyzna na co obydwie zastygłyśmy jak słupy soli .
- Widzę , że nie chcecie gadać . Wiem , ze jesteście niepełnoletnie więc macie prawo do jednego telefonu , musi was stąd odebrać opiekun i zapłacić karę za podrobiony dowód - pierwsza zadzwoniła weronika , ja nadal nie wiedziałam do kogo zadzwonić . Po mojej głowie krążył tylko Louis , ale kilka godzin temu go wyzwałam więc głupio by to wyglądało . No trudno raz kozie śmierć . Zadzwoniłam . Chłopak przyjechał po jakiś 15 minutach . Oczywiście nie obeszło się bez kazań no ale nie dziwie mu się . Ostatecznie nie umieliśmy się na siebie zbyt długo gniewać i pogodziliśmy się . Pojechaliśmy do domu , gdzie czekała na nas już reszta wariatów . Zaczęliśmy oglądać film , kiedy do domu wparowała Meg ze swoim kochasiem i oznajmiła , że są razem . Moja reakcja ,, czy ja jestem w ukrytej kamerze..? a może oszalałam , albo właśnie śnię..? " niestety ani jedna z moich myśli nie była prawdą . chciało mi się wymiotować kiedy widziałam ich trzymających za ręce . To mniej więcej się u mnie działo . Tak wiem szału nie ma , dupy nie urywa , staniki nie latają no ale w sumie to nie ma żadnego ale .....
---------------------------------------------------------------------------------
No cześć miśki , tak wiem , że długo nie pisałam , ale sami wiecie były święta i trochę mi się nie chciało xd , mam nadzieję , ze nadal czytacie ;) I oficjalnie ogłaszam , że blog nie będzie już takim opowiadaniem o 1D ponieważ nie jestem już Directionerką i za kilka rozdziałów pojawi się tu nowa postać , którą mam nadzieję , że lubicie :) i chciałam powiedzieć , że pod tym rozdziałem ma być 5 komentarzy bo wiem , że oddajecie po kilka głosów w ankiecie więc teraz będę liczyć głównie komentarze :) No dobra wystarczy , nie mam nic więcej do powiedzenia , komunikat uważam za zakończony :) ps przepraszam , że taki krótki ;(
poniedziałek, 25 marca 2013
Z innej beczki about Justin Bieber in Poland ...
Może nie wszystkie z was lubią tego wokalistę , ale ja go uwielbiam wręcz kocham tylko nie tak jak 1D , ale dobra to nie ma być o mnie . Jak już wiecie Justin Bieber będzie a raczej jest w Łodzi i daje koncert . Wiem , że dużo jego fanek nie poszło na koncert , najprawdopodobniej ze względu na brak pieniędzy . Tym postem chcę was pocieszyć bo nie jesteście jedyne . Mnie też nie będzie a raczej nie ma na tym koncercie , ryczę już kilka dni i jestem tak przygnębiona , że aż nie da się tego opisać . Ale nie zapomnijmy Justin nas kocha i nie chce żebyśmy płakały przez niego . To też go bardzo smuci , nie dziwię się mu . Nie zapomnijcie o tym co mówi Justin a mianowicie o tym , żeby nigdy nie mówić nigdy , o tym , że jeśli czegoś bardzo chcesz to to osiągniesz . Ne możesz się poddawać dziewczyno jeśli naprawdę czegoś chcesz to tego osiągniesz ;) . I mam do ciebie radę często rozmawiaj z Bogiem , może dla niektórych to głupota , ale ja jestem dość wierząca i modlę się przynajmniej raz dziennie a od ostatniego czasu nawet dwa i faktycznie moje życie jest lepsze . Co przyjdzie ci z użalania się nad sobą..? .
,, Marzenia spełniają się , ale nigdy tym , którzy tylko marzą " ,
,, Marzenia się spełniają . Bez tej możliwości natura nie podburzałaby nas do posiadania ich . "
,, Nie ważne jak życie jest ciężkie , nie trać nadziei "
Macie małe pocieszenie , bo wiem , że kilka dziewczyn , które nie jadą i czytają mojego bloga są załamane tym , że nie spotkają swojego idola więc chciałam je pocieszyć . Mam nadzieję , że wam pomogłam ;*
Ps Justin powiedział , że nas kocha i jeszcze do nas wróci *_* <3 Więc mamy okazję spełnić marzenia :)
,, Marzenia spełniają się , ale nigdy tym , którzy tylko marzą " ,
,, Marzenia się spełniają . Bez tej możliwości natura nie podburzałaby nas do posiadania ich . "
,, Nie ważne jak życie jest ciężkie , nie trać nadziei "
Macie małe pocieszenie , bo wiem , że kilka dziewczyn , które nie jadą i czytają mojego bloga są załamane tym , że nie spotkają swojego idola więc chciałam je pocieszyć . Mam nadzieję , że wam pomogłam ;*
Ps Justin powiedział , że nas kocha i jeszcze do nas wróci *_* <3 Więc mamy okazję spełnić marzenia :)
Rozdział 4
,, popatrzyli na nas z minami zabójców patrzących na dwójkę kretynów "
Droga minęła nam miło , trochę rozmawialiśmy a ja jak to zwykle miałam w zwyczaju patrzałam się za okno . Widoki były piękne . Po pół godziny Nathan wyrwał mnie z tego magicznego transu i oznajmił , że dotarliśmy na miejsce . Wyszłam z samochodu i poszłam za chłopakiem , który prowadził mnie w jakieś miejsce a tak dokładniej to w . Jejku jakie to piękne pomyślałam . N ale przecież ja się z nim rozstałam , a on teraz kurcze mnie chce odzyskać . Coś czułam , że dla niego nie będzie to takie zwykłe spotkanie .
- Po co mnie tu przyprowadziłeś ..?
- A co nie podoba ci się tu..? - można było wyczuć smutek w jego głosie
- Nie no jasne , że podoba tylko no wiesz myślałam , że pójdziemy na zwykły spacer albo co .- chłopak nic nie odpowiedział . Usiedliśmy na sofach zrobionych z piachu , które o dziwo były bardzo wygodne . Rozmawiałam z chłopakiem ,, o dupie marynie " .
- wiesz ale ja nie przyprowadziłem cię w to miejsce bez powodu . - powiedział z zadziornym uśmieszkiem .
- Yyyy..to jaki niby był ten powód ..?
Chłopak nic nie odpowiedział tylko chwycił moją twarz w ręce po czym jego wargi zbliżyły się do moich . Nie wiem co we mnie wstąpiło ale odwzajemniłam pocałunek .
- Ale ja się wygłupiłem , przepraszam , nie powinienem był - chłopak zaczął się tłumaczyć , ale uciszyłam go delikatnym pocałunkiem
- A to niby za co , myślałem , że będziemy tylko przyjaciółmi ...? - był zszokowany niemal tak jak moi rodzice na wieść , że w szkole dostałam szóstkę bądź jedynkę .
- Odkąd się spotkaliśmy się wtedy w mieście uświadomiłam sobie , że nie chcę być tylko przyjaciółką , bo razem nam fajnie .
Chłopak był tak szczęśliwy , że jedyne na co było go stać to uroczy całus . Resztę opowiem wam w skrócie : O tym co robiliśmy na tej plaży wam nie opowiem , ale bez obaw jestem grzeczną dziewczynką . Jedyne co jest pewne to , że z tej ,, wycieczki " wróciliśmy już jako para . Wchodząc do mojego domu trzymaliśmy się za ręcę . Zobaczyłam , że jest dzisiaj u nas całe 1D . Ey minutka był tu też Lou ... co on tu kuźde robi ja się pytam . Moja mina wyglądała jakoś tak : 0_o/ O_O , ale po chwili zmieniła się na szeroki uśmiech
- Mam dobre wieści kochani - ogłosiłam poważnym tonem cały czas się uśmiechając .
- Jakie..?! - spytali wszyscy w tym samym czasie . Brzmiało to trochę jak chórek jasnogórski . Kto wie może kiedyś ich tam wcisnę . Dobra powracając do tematu .
- Nathan i ja znowu jesteśmy razem ! - krzyknęłam z taką ekstazą ( nie nie chodzi o narkotyk xd ) albo lepiej powiem z takim szczęściem w głosie . tak , tak będzie lepiej .
- CO ???!!!!! - Wszyscy pili herbatę , która na te słowa ujrzała mój dywan i światło bijące od żyrandola na suficie , po chwili popatrzyli na nas z minami zabójców patrzących na dwójkę kretynów . Zayn widocznie się zdenerwował i wyszedł . Coś czuję , że będę miała przekopane w następnych dniach . Oby moje obawy się nie sprawdziły ...
_______________________________________________
Tak wiem , że jestem małpą , bo od dłuższego czasu obiecuję wam rozdział i go nie dodaję , no ale wiecie mam bardzo mało czasu i to dlatego ;( . Naprawdę was przepraszam . Mam nadzieję , że nadal mnie kochacie i będziecie czytać . A tak na marginesie to w ogóle nie mam motywacji do pisania tego bloga , bo czyta go tak mało osób i jest mi bardzo przykro . Mało z was komentuje rozdziały i to też mnie dobija , dla ułatwienia zrobiłam wam nawet ankiety pod rozdziałami , a wy na nie nie reagujecie ;( przykro mi z tego powodu ;( . Następny rozdział dodam jeśli pod tym będzie 5 komów albo 5 głosów w ankiecie . Rozdział chciałabym dedykować mojej Kamakicie ( <3 ;** ) , która jako jedyna motywuje mnie do pisania tego bloga za co bardzo jej dziękuję :) . Papa ;** loye youuu <3
Droga minęła nam miło , trochę rozmawialiśmy a ja jak to zwykle miałam w zwyczaju patrzałam się za okno . Widoki były piękne . Po pół godziny Nathan wyrwał mnie z tego magicznego transu i oznajmił , że dotarliśmy na miejsce . Wyszłam z samochodu i poszłam za chłopakiem , który prowadził mnie w jakieś miejsce a tak dokładniej to w . Jejku jakie to piękne pomyślałam . N ale przecież ja się z nim rozstałam , a on teraz kurcze mnie chce odzyskać . Coś czułam , że dla niego nie będzie to takie zwykłe spotkanie .
- Po co mnie tu przyprowadziłeś ..?
- A co nie podoba ci się tu..? - można było wyczuć smutek w jego głosie
- Nie no jasne , że podoba tylko no wiesz myślałam , że pójdziemy na zwykły spacer albo co .- chłopak nic nie odpowiedział . Usiedliśmy na sofach zrobionych z piachu , które o dziwo były bardzo wygodne . Rozmawiałam z chłopakiem ,, o dupie marynie " .
- wiesz ale ja nie przyprowadziłem cię w to miejsce bez powodu . - powiedział z zadziornym uśmieszkiem .
- Yyyy..to jaki niby był ten powód ..?
Chłopak nic nie odpowiedział tylko chwycił moją twarz w ręce po czym jego wargi zbliżyły się do moich . Nie wiem co we mnie wstąpiło ale odwzajemniłam pocałunek .
- Ale ja się wygłupiłem , przepraszam , nie powinienem był - chłopak zaczął się tłumaczyć , ale uciszyłam go delikatnym pocałunkiem
- A to niby za co , myślałem , że będziemy tylko przyjaciółmi ...? - był zszokowany niemal tak jak moi rodzice na wieść , że w szkole dostałam szóstkę bądź jedynkę .
- Odkąd się spotkaliśmy się wtedy w mieście uświadomiłam sobie , że nie chcę być tylko przyjaciółką , bo razem nam fajnie .
Chłopak był tak szczęśliwy , że jedyne na co było go stać to uroczy całus . Resztę opowiem wam w skrócie : O tym co robiliśmy na tej plaży wam nie opowiem , ale bez obaw jestem grzeczną dziewczynką . Jedyne co jest pewne to , że z tej ,, wycieczki " wróciliśmy już jako para . Wchodząc do mojego domu trzymaliśmy się za ręcę . Zobaczyłam , że jest dzisiaj u nas całe 1D . Ey minutka był tu też Lou ... co on tu kuźde robi ja się pytam . Moja mina wyglądała jakoś tak : 0_o/ O_O , ale po chwili zmieniła się na szeroki uśmiech
- Mam dobre wieści kochani - ogłosiłam poważnym tonem cały czas się uśmiechając .
- Jakie..?! - spytali wszyscy w tym samym czasie . Brzmiało to trochę jak chórek jasnogórski . Kto wie może kiedyś ich tam wcisnę . Dobra powracając do tematu .
- Nathan i ja znowu jesteśmy razem ! - krzyknęłam z taką ekstazą ( nie nie chodzi o narkotyk xd ) albo lepiej powiem z takim szczęściem w głosie . tak , tak będzie lepiej .
- CO ???!!!!! - Wszyscy pili herbatę , która na te słowa ujrzała mój dywan i światło bijące od żyrandola na suficie , po chwili popatrzyli na nas z minami zabójców patrzących na dwójkę kretynów . Zayn widocznie się zdenerwował i wyszedł . Coś czuję , że będę miała przekopane w następnych dniach . Oby moje obawy się nie sprawdziły ...
_______________________________________________
Tak wiem , że jestem małpą , bo od dłuższego czasu obiecuję wam rozdział i go nie dodaję , no ale wiecie mam bardzo mało czasu i to dlatego ;( . Naprawdę was przepraszam . Mam nadzieję , że nadal mnie kochacie i będziecie czytać . A tak na marginesie to w ogóle nie mam motywacji do pisania tego bloga , bo czyta go tak mało osób i jest mi bardzo przykro . Mało z was komentuje rozdziały i to też mnie dobija , dla ułatwienia zrobiłam wam nawet ankiety pod rozdziałami , a wy na nie nie reagujecie ;( przykro mi z tego powodu ;( . Następny rozdział dodam jeśli pod tym będzie 5 komów albo 5 głosów w ankiecie . Rozdział chciałabym dedykować mojej Kamakicie ( <3 ;** ) , która jako jedyna motywuje mnie do pisania tego bloga za co bardzo jej dziękuję :) . Papa ;** loye youuu <3
sobota, 23 marca 2013
Kilka niespodzianek :D
Przepraszam , że dawno tu nie zaglądałam ale jakoś brakowało mi czasu i no sami rozumiecie . Mamy dzisiaj małe święto ponieważ mamy 300 wyświetleń :) z tej okazji mam dla was nowy rozdział i dwie niespodzianki :) . Rozdział postaram się wstawić jak najszybciej ale cudów nie obiecuję xd . Papapa .. lalalal lofffffe youuu .. lala loffe you <3 ;*
wtorek, 19 marca 2013
Ogłoszenia parafialne :D
Kochani wiem , że obiecałam wam wczoraj nowy rozdział i miałam już na niego świetny pomysł ale niestety nie napiszę go w najbliższych dniach bo widzę , że blog przestał was interesować , statystyki zmalały a mnie jest bardzo przykro więc dopóki nie dobijecie w komentarzach i ankiecie pod rozdziałem do 5 komów nie napiszę rozdziału ( ankieta i komy liczą się jako jedno więc wystarczy , że w ankiecie zagłosują jeszcze 2 osoby , albo napiszą komentarz ) . Wiem , że ten blog czyta co najmniej 6 osób , ale tylko 2 się udzielają ;( ja sama też nie wiem co zrobić , żeby było was więcej bo to mój pierwszy blog i nie jestem jeszcze przyzwyczajona . Proszę głosujcie i komentujcie a na pewno nie pożałujecie :) . Koniec ogłoszeń parafialnych :D papa :*** <3
niedziela, 17 marca 2013
Rozdział 3
Tytuł : ,,Niespodzianka ! ...czyli spotkanie po latach "
W poprzednim rozdziale : I zobaczyłam........
Z perspektywy Megan :
.. Nathana , mojego byłego chłopaka
Charakterystyka xd :
Nathan Sykes - Miły , zabawny i rozrywkowy członek zespołu The Wanted . Były chłopak Megan , byli razem półtora roku temu , zerwali ze sobą ponieważ podczas trasy koncertowej zdradził Meg , a ona mu tego nie wybaczyła , chodź sama wie , że kocha ją najbardziej na świecie .
Powrót do opowiadania xd :
. Byłam w szoku , chciałam przejść koło niego niezauważona , ale niestety jak to ja zawszę muszę coś spieprzyć , potknęłam się o stopień przy wyjściu i na moje nieszczęście wylądowałam prosto w jego ramionach . Ja to mam szczęście .
- No proszę tyle lat się nie widzieliśmy a ty od razu wpadasz mi w ramiona - powiedział chłopak z łobuzerskim uśmieszkiem - wyładniałaś - dodał po chwili
- dziękuję - odpowiedziałam obojętnie
- miło , że się spotkaliśmy - powiedział a po chwili na jego twarzy pojawił się olbrzymi rogal .
- tsssaa...ja jestem innego zdania - powiedziałam z udawanym uśmieszkiem , na co chłopakowi od razu zrzedła mina
- gdzie teraz mieszkasz..? - mówił nadal miłym tonem , od którego mnie mdliło
- no wiesz obcym nie podaje adresu zamieszkania - powiedziałam i wytchnęłam chłopakowi język , ale po chwili lekko się uśmiechnęłam . Kurcze on nadal działa na mnie tak jak kiedyś . Nadal mam te motylki w brzuchu kiedy z nim rozmawiam , ale i tak nie mam zamiaru z nim być po tym co mi zrobił .
- Haha .. nadal masz to samo poczucie humoru
- dobra wiesz co ja muszę już iść pa - powiedziałam obojętnie po czym odeszłam od chłopaka .
- eyy..nie pożegnasz się ? - spytał ze smutkiem w głosie
- Sykes nie przeginaj - odpowiedziałam i wystawiłam mu język
- Nie to nie , sam sobie wezmę mojego całusa na pożegnanie - powiedział to tak szyderczo i to jeszcze z takim strasznym uśmieszkiem , że przyznam się , że zaczęłam się go bać . Nathan zaczął za mną biec a ja patrzałam na niego jak na kretyna , którym z pewnością był . Podbiegł do mnie i złapał w pasie po czym lekko musnął mój policzek swoimi ciepłymi wargami . Motylki w moim brzucho dały o sobie znać . Chłopak widząc , że nie robię sobie nic z pocałunku w policzek postanowił pocałować mnie w usta , udało mu się , jego ciepłe wargi muskały moje z taką namiętnością jakbyśmy nie widzieli się kilka lat , bo przecież tak było . Trochę za późno włączyła się u mnie czerwona lampka no ale lepiej późno niż wcale . Odepchnęłam chłopaka i spiorunowałam go wzrokiem :
- Takie jedno pytanko , co ty odpierdalasz..? - powiedziałam po czym spojrzałam na niego z miną zabójcy
- Przepraszam , ale nie wytrzymałem . Tak strasznie za tobą tęskniłem , Meg zrozum to , że ja cię kocham i nic tego nie zmieni . Ja naprawdę chcę żebyś mi wybaczyła i żebyśmy znowu byli razem - powiedział a ja nie wiedziałam czy go pocałował czy spoliczkować
- chcesz być ze mną po tym co mi zrobiłeś , no chyba cię pojebało chłopczyku , idź sobie do tej swojej Alicji , ja nie mam ochoty na ciebie patrzeć . - powiedziałam a do moich oczu napływały łzy .
- Meg , Alicja to była pomyłka a poza tym to nie było tak jak myślisz , no dobra było , ale ja się naprawdę zmieniłem i kocham tylko ciebie , przyjechałem tu , żeby cię znaleźć , błagam daj mi drugą szansę , naprawdę się zmieniłem - odpowiedział błagalnym tonem
- Second chances they don`t ever matter , people never change ( dla tych co nie rozumieją : drugie szanse się nie liczą , ludzie nigdy się nie zmieniają ) - powiedziałam z widocznym smutkiem na twarzy na co chłopakowi kopara opadła . - jeśli bardzo tego chcesz to możemy zostać przyjaciółmi - dodałam , a na twarzy chłopaka można było dostrzec mały uśmiech i gwiazdki w oczach .
- a jest możliwość , że będziemy jeszcze razem ? - szepnął mi do ucha tak cicho , że ledwo to usłyszałam , nic nie odpowiedziałam .
- Meg ja muszę coś wiedzieć , czy ty mnie jeszcze kochasz , proszę powiedz mi - powiedział z błagalnym tonem , lecz nawet tym razem nie odpowiedziałam .
- Muszę już iść Nathan
-To chociaż się ze mną pożegnaj - znowu chytry uśmieszek zagościł na jego twarzy
Spełniłam prośbę chłopaka . Po czym miałam zamiar skierować się w stronę miejscowej kawiarni , aby kupić kawę na wynos , ale zanim zdążyłam się obrócić zobaczyłam Zayna .
( cała rozmowa przebiega na oczach Nathana )
- O nareszcie przyszedłeś - powiedziałam z ironią w głosie
- Przepraszam cię za to spóźnienie , ale menager zatrzymał nas na próbie i nie miałem nawet jak napisać - w jego słowach można było wyczuć szczere przebaczenie .
- No dobrze , trudno
- Nie jesteś zła..?
- Trochę jestem , ale chyba mi się nie dziwisz
- Nie no nie dziwię , może pójdziemy do domu i coś ugotujemy , a potem obejrzymy jakiś film ..? - ta propozycja wydała mi się kusząca
- kusząca propozycja , chętnie się skuszę - odpowiedziałam i na mojej twarzy zaczął malować się wielki rogal . Nawet nie zauważyłam , że całą naszą rozmowę słyszał Nathan i widocznie się zasmucił , zrobiło mi się go szkoda . Razem z Zaynem pojechaliśmy do mojego domu . Pewnie się zastanawiacie co tam robiliśmy , powiem wam tylko tyle , że dzieci z tego nie będzie , a tak na serio to nie robiliśmy nic takiego mianowicie była tylko wojna na mąkę , oglądanie filmów do 2 wieczorem i jedzenie masy słodyczy . Jak dla mnie był to miło spędzony wieczór . Następnego dnia rano otworzyłam oczy i zorientowałam się , że jestem z Zaynem w jednym łóżku . Chciałam z niego stać , ale chłopak położył rękę na moim brzuchu i nie miałam jak tego zrobić . Nagle dzwi do mojego pokoju się otworzyły a moim oczom ukazał się Nathan z bukietem kwiatów , chłopak był najwidoczniej zaszokowany tym widokiem .
- O widzę , że wam przeszkadzam
- Nie to nie tak jak myślisz , Zayn to tylko mój przyjaciel - zrobiło mi się głupio , kiedy musiałam mu się tłumaczyć
- No nie wygląda on na twojego przyjaciela , byłem głupi myślałem , że będziemy razem , ale ty kogoś już masz - odpowiedział to z łzami w oczach , rzucił bukiet i wybiegł z domu
- Nathan poczekaj !! - krzyczałam i wybiegłam za chłopakiem .
Biegłam przez pół miasta w pidżamie żeby go dogonić i w końcu mi się udało . Wszystko mu wyjaśniłam , a on mi uwierzył , ulżyło mi .
- Ładna pidżamka - powiedział i po chwili wybuchnął śmiechem razem ze mną .
- To ty mnie zmusiłeś do biegnięcia przez pół miasta w pidżamie głupku - odpowiedziałam śmiejąc się z samej siebie
- Mówiłaś mi , żebyśmy zostali przyjaciółmi , a przyjaciele mogą się spotykać prawda..? - zdziwiło mnie to pytanie
- No jasne
- To może zabiorę cię na małą wycieczkę ?
- Spoko
- to bądź gotowa o 3:00
Po tych słowach chłopak odprowadził mnie do domu . Ku mojemu zaskoczeniu Zayna już w nim nie było , penie miał jakąś próbę albo co , to je piosenkarz , tego nie ogarniesz ( chciałam tylko zaznaczyć , że w tym zdaniu nie ma błędu i celowo napisałam ,, je " zamiast jest ) . Miałam jeszcze masę wolnego czasu więc odpaliłam mojego laptopa , przejrzałam Twittera , Fb , posłuchałam muzy na Yt . Po czym zaczęło mi się nudzić , więc zeszłam do salonu oglądać telewizję .
Z perspektywy Molly :
Meg ostatnio chciała ze mną pogadać ale jakoś ani ja ani ona nie miałyśmy na to czasu no i jeszcze ta dzisiejsza poranna ,, przygoda " z Zaynem , cieszę się , że Meg znalazła kogoś . Zeszłam na dół do kuchni i przygotowałam sobie herbatkę , z którą poszłam do salony i siadłam obok Meg , akurat w TV leciał fajny film więc zabrałam się do oglądania . Widziałam , że Meg coś gnębiło .
- Ey , coś się stało..?
- nie , nie nic - z łatwością można było wyczuć , że kłamie
- wiem , że coś się stało , więc gadaj w tej chwili ! - niemal rozkazałam dziewczynie
- No dobra chodzi o Nathana i Zayna , no ba ja , no ten kuźwa bo ja chyba dalej kocham Nathana , ale boję się , że on mnie znowu zrani , no ale z drugiej strony Zayn też mi się bardzo podoba , ale on ma ciągle te próby i gale i nie wiem czy by miał dla mnie czas - dziewczyna powiedziała na jednym wdechu , to co leżało jej na wątrobie , a mnie omal nie spadły kapcie ze stóp .
- Wiesz co mam pomysł , chodź nad jezioro , tam zawsze przychodzą nam najlepsze rozwiązania naszych problemów
- dobra masz racje , chodźmy .
Słonko ładnie świeciło , pogoda dopisywała , więc spacerek nad jeziorko był idealnym pomysłem na ten dzień . Droga minęła nam bardzo szybko i przyjemnie , nawet nie zauważyłam kiedy byłyśmy na miejscu . Usiadłam na drewnianej ławeczce a koło mnie usiadła Megan .
- Dobra wiesz jeśli chcesz znać moje zdanie na ten temat to myślę , że powinnaś posłuchać głosu serca , potrzebujesz czasu żeby zobaczyć , który z nich cię kocha i którego kochasz ty - nawet nie wiedziałam jakim sposobem z moich ust wypłynęły tak mądre słowa .
- masz rację potrzebuję czasu i wtedy wszystko się wyjaśni - odpowiedziała dziewczyna a na jej twarzy można było dostrzec uroczy uśmiech
- a ty z zaynem nie ten tegest no wiesz bo rano byliście razem w łóżku i pomyślałam że wy no .. ten tegest - ja pindziole jestem tempa , ,, ten tegest " serio? tylko na tyle cie stać Molly ?
-nie no coś ty my nie no wiesz co tylko to tak wyszło ale nie musisz się bać , nie będziesz musiała niańczyć dzieci - na jej słowa wybuchnęłam śmiechem
- no mam taką nadzieję - tradycyjnie nawet po tym zdaniu zaczęłyśmy się śmiać .
Potem siedziałyśmy nad jeziorkiem jakoś jeszcze godzinę i plotkowałyśmy , śmiałyśmy się i wygłupiałyśmy co dla nas nie było niczym nowym .
- A tak w ogóle to jak z Harrym..? - po usłyszeniu tych słów zamurowało mnie
- yy no nic nowego , nie widzieliśmy się jeszcze . - oznajmiłam po dłuższej chwili
- o to szkoda , a zaczęłaś się odzywać z louisem ..? - Louis , no oczywiście musiała o niego spytać ja nie mogę jeszcze raz usłyszę jego imię a szlak mnie trafi
- Nie nie odzywam się z nim i nie mam zamiaru tego robić ! - syknęłam na dziewczynę , która najwidoczniej trochę się mnie wystraszyła
- oj no daj spokój to twój brat , chciał dla ciebie dobrze - powiedziała to tak uroczo jakby w jej żyłach płynął czysty lukier
- najwidoczniej mu to nie wyszło , wiesz co powinnyśmy już wracać do domu - szybko zmieniłam temat po czym razem z dziewczyną skierowałyśmy się do budynku zwanego domem . Podróż minęła nam w ciszy , nic do siebie nie mówiłyśmy . Po pół godziny byłyśmy na miejscu , poszłam na górę do pokoju , który spokojnie mogłam już nazwać swoim . Wyjęłam mojego laptopa z szafki nocnej i weszłam na you tube , słuchałam Taylor Swift i kilku innych piosenek . Zaczęłam się nudzić więc przebrałam się i wyszłam na spacer .
Z perspektywy Meg :
Była już 2 , więc musiałam zacząć się szykować na wycieczkę . Przebrałam się i poprawiłam makijaż . Była 2:40 , miałam trochę czasu więc podłączyłam do telewizora ( tak do telewizora i tak da się to zrobić jakby ktoś nie wiedział ) moją Mp4 , puściłam muzykę na maksa , położyłam się na łóżku i relaksowałam . Z transu wyrwał mnie dźwięk dzwonka . Wstałam i zobaczyłam Nathana z bukietem kwiatów . Przywitałam go całusem w policzek
-piękne kwiaty dla pięknej pani - powiedział , uśmiechnął się po czym wręczył mi kwiaty
-oo dziękuję , są piękne - podziękowałam i dałam mu soczystego całusa , oczywiście w policzek
po czym wyszłam z domu i skierowałam się w stronę jego samochodu .
_____________________________________________
Tak wiem jestem mendą bo rozdział nie jest dokończony , ale przyznam wam się szczerze i bez bicia , że miałam lenia i nie chciało mi się go dopisywać a widziałam i słyszałam , że chcecie już następny rozdział więc go macie xD ;**** NIE ZAPOMNIJ CZYTASZ - KOMENTUJESZ , albo przynajmniej głosuj w ankiecie pod rozdziałem , żebym wiedziała , że czytasz , a i zapraszam też do wypełnienia ankiety po boku bloga :) please głosujcie w obydwu :) KOCHAM WAS <3 ;*
wtorek, 5 marca 2013
Rozdział 2
Z perspektywy Meg :
Nie mam pojęcia jak pocieszyć Molly , minęło już kilka dni od tamtego dziwnego wydarzenia a ona nadal chodzi smutna , jeszcze nigdy się tak nie zachowywała . Czuje się przygnębiona tym , że nie umiem jej pomóc . Może zabiorę ją w ,, nasze miejsce " czyli jeziorko z wielkim mostem i małą wysepką na środku wody , było to w okolicy lasu i starych , już nieczynnych torów . Znalazłam nawet kilka zdjęć tej pięknej okolicy , które robiłyśmy kiedy tam spacerowałyśmy , to naprawdę magiczne miejsce , często chodzę tam nawet sama kiedy mam jakiś problem ale dobra do rzeczy trzeba tam teraz jakoś zaciągnąć Molly , to nie powinno być trudne . Poszłam do domu , w którym teraz mieszkała z piątką wariatów jak to mówiła . Szczerze mówiąc to jeszcze nie miałam okazji ich poznać no oprócz Louisa . Weszłam śmiało do domu nawet nie pukając i ku mojemu zaskoczeniu zobaczyłam Molly gadającą z Louisem w kuchni . Nie wiem dlaczego ale dziewczyna miała w oczach łzy . Szybko do nich podbiegłam i przywitałam się całusem w policzek z Molls , to samo zrobiłam z Louisem , który był widocznie zaskoczony moją wizytą . Na chwilę odciągnęłam od niego dziewczynę :
- Co się znowu stało ? - zapytałam z przejętym głosem
- Nic - odburknęła mi tylko przyjaciółka
- Molly widzę , że coś się z tobą dzieje więc powiec mi co !
- nic - powiedziała niemal ze łzami w oczach - zmieńmy temat proszę cię ...... może przedstawię cię reszcie chłopaków ? - zaproponowała
- ale zaraz potem pujdziesz gdzieś ze mną
- okeyy
Dziewczyna pociągnęła mnie za rękę i zaprowadziła do salonu gdzie siedziała cała ,, mafia " .
- Chłopaki poznajcie moją przyjaciólkę Megan - powiedziała ze sztucznym uśmiechem bo na jej twarzy wiąż malował się ból , który najwidoczniej tylko ja widziałam .
- Hejka Megan ! - wesoło krzyknęli chłopcy na co ja tylko się uśmiechnęłam . Moją uwagę od razu przykuł mulat z ciemnymi włosami w koloże prawie czarnym .. achh i jeszcze te jego oczy takie czekoladowe , że możnabyło się w nich zatracić i utonąć . Meg co ty wygadujesz nie czas na romanse teraz masz inne , ważniejsze sprawy na głowie ! muszę wkońcu pogadać z Molly , odwróciłam głowę w stronę miejsca gdzie stała dziewczyna , ale nawet się nie zorientowałam , że już dawno poszła . Chciałam iść jej szukać , ale usłyszałam głośne dźwięki ze strony kuchni i już wiedziałam , że tam jest . Wparowałam do kuchni niczym torpeda żeby dowiedzieć się o co chodzi , ale niestety zastałam tylko Louisa , który najwidoczniej był bardzo zdenerwowany . Postanowiłam zostawić go samego i poszukać Molls , ale nie mogłam jej znależć . Zrezygnowana usiadłam na kanapie w salonie koło chłopców . Nagle usłyszałam głośne krzyki dobiegające z góry , podejżewam że dokładniej z pokoju Molly . Ruszyłam w kierunku żeczonego chałasu i nagle z pokoju wybiegła zapłakana Molly , która pobiegła na dół . Chciałam za nią pobiec ale zatrzymał mnie Tomlinson .
- Co jej zrobiłeś ??!! - niemal syknęłam do chłopaka
- Usiłuje ją ochronić od popełnienia najgorszego błędu w jej życiu ! - odpowiedział chłopak
Zeszliśmy na dół . Chłopcy siedzieli z Molls na kanapie , a ja nie wiedziałam co się dzieje .
Z perspektywy Molly :
Zbiegłam na dół i mocno wtuliłam się do chłopców . Wiedzieli , że znowu pokłóciłam się z Louisem . Harry mocno mnie do siebie przytulił . Na moje nieszczęście akurat w tym momencie na dół zszedł Louis , kiedy zobaczył mnie i Loczka był niemal czerwony ze złości . Bałam się żeby nie doszło do rękoczynów , ale na szczęście chłopcy stanęli w mojej obronie :
- Louis Molly jest już prawie dorosła przestań traktować ją jak dziecko . - powiedział spokojnie Daddy
- Ona jest jeszcze dzieckiem . Wiem co jest dla niej dobre - odpowiedział oschle Lou
- Przestań się wtrącać w moje życie ! - syknęłam do niego
- Dopuki nie jesteś pełnoletnia to ja się tobą opiekuję . Mieszkasz pod moim dachem więc mnie słuchaj i dostosuj się do zasad , które tu panują ! - wydarł się Louis
- mam w dupie twoje zasady . Wyprowadzam się od ciebie , nienawidzę cię ! - krzyknęłam płacząc po czym wybiegłam z domu . Nie chciałam już tam wracać i widzieć go . Wiem , że powód nie wydaje się poważny , ale ja naprawdę to przeżywam . Biegłam przed siebie , nawet nie wiedząc gdzie . Mam tylko nadzieję , że nie będą mnie szukać .
Z perspektywy Meg :
Molly wybiegła z domu a chłopcy zaczęli wyzywać na Louisa :
- I co zrobiłeś ty kretynie ??!!! ( Harry )
- Gdyby nie TY to wszystko byłoby dobrze , bo oczywiście musiałeś uwodzić moją siostrę jakbyś kurwa nie mógł sobie kogoś innego znależć . Ale nie no skądże ty jesteś Harry Styles ty kurwa musisz być z każdą laską jaką spotkasz .
Na te słowa kopara mi opadła . Nim się obejżałam Harry wziął swoją kurtkę i wyszedł . Byłam zszokowana , gdy usłyszłam inne wyzwiska w stronę Tomlinsona , który najwidoczniej poszedł w ślady Loczka i wyszedł . To samo zrobił Liam i Niall . Zostałam tylko ja i mój słodki mulat .. kuźwa i znowu to samo muszę się w końcu ogarnąć . Usiadłam na kanapie i wpatrywałam się w .. w sumie to w nic się nie wpatrywałam bo to co przed chwilą miało miejsce kompletnie mnie zdezorientowało . Najwidoczniej mulat to zauważył :
- Wiesz o co chodziło..?
- Yyyy...nie mam zielonego pojęcia
- Taką miałem nadzieję , lepiej niech tak zostanie
Nic nie odpowiedziałam . Siedzieliśmy tak w niezręcznej ciszy przez kilka minut , które dla mnie dłóżyły się w nieskończoność .
-Ale wytłumacz mi dlaczego Louis się tak zachowuje (ja )
- Jemu ostatnio coś odwala , on próbuje chronić Molly ale kończy się to jeszcze gorzej
- Ale przed czym próbuje ją ochronić ?
- Lepiej sama z nią o tym porozmawiaj ja obiecałam że o tym nikomu nie powiem .- odpowiedział ze smutkiem wymalowanym na twarzy
- Trudno sama jakoś z nią o tym pogadam
Po tej krótkiej rozmowie o Molly razem z Zaynem zaczęłam się wyłupiać , rozmawiać i przedlądać jego śmieszne filmiki i zdjęcia . Nie wiedziałam , że on jest tak bardzo do mnie podobny . Miał niesamowite poczucie humoru i świetnie się dogadywaliśmy . Niestety zanim się obejżałam było już późno i musiałam iść do domu :
- Tak fajnie sie gadało i wgl ale muszę już zmykać Zayn
- O szkoda , poczekaj chwilę skoczę tylko po klucze i cie odwiozę
- Nie musisz , nie rób sobie kłopotu
- Muszę muszę , nie pozwolę ci samej chodzić po londynie i to jeszcze w nocy
- Ale
- nie ma żadnego ale , idziemy do samochodu
Bez dalszych sprzeciwów wsiadłam do samochodu chłopaka . Podróż minęła nam bardzo przyjemnie , śpiewaliśmy i oczywiście dużo rozmawialiśmy . Niestety dojechaliśmy już na miejsce . Zayn jak prawdziwy dzentelmen otworzył przedemną drzwi od samochodu a ja wysiadłam . Widziałam , że coś go nurtuje , nie daje mu spokoju :
- Coś się stało ?
- Yyy..nie nie nie . tylko chciałem się ciebie o coś zapytać
- Uuu..a o co..? - odpowiedziałam uśmiechając się
-Yy..no bo ten .. no może .. poszłabyś ze mną jutro na spacer po londynie - wydusił z siebie , z wilekim stresem
- Ale to że w sensie na randke..?
- Tak .. to znaczy nie .. to znaczy no jeśli nie masz nic przeciwko - znowu język mu się tak uroczo plątał
- No jasne chętnie z tobą pujdę
- Będę o 18.30 - odpowiedział pewnie po czym zadziornie się uśmiechnął . Na pożegnanie cmoknął mnie w policzek , po czym szybko ciekł do samochou i odjechał . Weszłam do domu , zdjęłam buty i poszłam w kierunku kuchni zjeść kolację . Po godzinie byłam już najedzona , wykąpana i ubrana w pidżamę . Byłam dość śpiąca więc poszłam do swojej sypialni i ułożyłam się do snu . Nagle zaczęłam słyszeć dziwne dźwięki , które dobiegały z mojej kuchni . Wystraszyłam się bo po chwili słyszałam , że ktoś zbliża się do mojego pokoju . Chwyciłam za telefon i schowałam w łazience zamykając dźwi na klucz . Mało myśląc wykręciłam numer do Zayna , nawet nie wiedziałam skąd go mam .... no dajesz Zayn odbież !
Z perspektywy Zayna :
Już nie mogę doczekać się jutrzejszej randki z Megan . Siedziałem właśnie przed telewizorem , kiedy usłyszałem dźwięk mojego telefonu :
* rozmowa telefoniczna *
- Słucham , kto dźwoni ..?
- Zayn to ja Meg . Strasznie się boję . Ktoś jest u mnie w domu i zbliża się do mnie
Na te słowa włos zjeżył mi się na głowie
- Poczekaj , nie bój się już do ciebie idę
Rozłączyłem się po czym sięgnąłem tylko po kluczyki do samochodu , który jak na złość nie chciał odpalić . No trudno muszę pobiec . Biegłem ci sił w nogach , po jakiś 3 minutach byłem na miejscu . Wparowałem po cichu do domu szukając włamywacza . Nigdzie nie mogłem go znaleźć . Chciałem sprawdzić czy nie ma go w łazience ale gdy otworzyłem drzwi do niej oberwałem czymś w głowę , była to chyba patelnia :
- Yyyy..co się stało
- Jejku Zayn nareszcie się obudziłeś , bardzo cię przepraszam ale myślałam , że jestes włamywaczem .
- A właśnie włamywacz już uciekł..?
- Na szczęście chyba tak
Z perspektywy Meg :
Postanowiłam , że razem z Zaynem napijemy się czegoś ciepłego , więc zeszliśmy do kuchni a ja zabrałam się za robienie cherbaty . Potem chcieliśmy usiąść na kanapie , na której ukazała nam się ....... dum dum dum dum ... Molly . To ona była tym żekomym włamywaczem . Nieźle nastraszyła mnie i Zayna . Zobaczyliśmy , że śpi więc postanowiliśmy jej nie budzić , po chwili dziewczyna zrobiła to sama .
- Megan , przepraszam , że przyszłam nic ci nie mówiąc , ale nie miałam sie gdzie podziać
- Nie ma sprawy , ale iwesz jak nastraszyłaś mnie i Zayna
- przepraszam was bardzo . Meg proszę pozwul mi u ciebie zostać przez jakiś czas . Nie chce wracać do Louisa
- Nie ma sprawy możesz u mnie zamieszkać tylko wytłumacz mi co się stało
- wytłumaczę ci ale najpierw muszę się zastanowić jak to zrobić .
Posiedzieliśmy jeszcze chwile po czym Zayn pojechał do domu a ja i Molls poszłyśmy spać . Poranek i popołudnie następnego dnia minęły nam bardzo szybko a Molly dalej nie powiedziała mi co się stało . Zaczęłam się już szykować na randkę . w końcu nadeszła moja ukochana godzina . Zayn napisał mi że jest mała zmiana planów i żebym przyszła do restauracji w środku miasta , tak też zrobiłam . Równo o umówionej godzinie byłam na miejscu , ale Zayna cały czas nie było . Minęła już godzina , postanowiłam , że stamtąd pójdę ale wtedy zobaczyłam ....
______________________________________________
wiem jestem okrutna , bo skończyłam rozdział w takim momencie , ale musi być napięcie , żebyście czytali dalej tego bloga ;> . Za wszelkie błędy przepraszam ale pisząc ten rozdział byłam niemal nieprzytomna i mogły pojawić się tam literówki itp .
Nie zapomnij CZYTASZ - KOMENTUJESZ :) . Nawet malutkie komentarze mile widziane ;*
niedziela, 24 lutego 2013
Rozdział 1
Z perspektywy Molly :
Słoneczny poranek aż miło było wstać z łóżka , po
5 próbie wstania z łóżka wstałam podeszłam do okna patrząc nawet nie wiem na
co. Usłyszałam jak ktoś wszedł do mojego pokoju , tą osobą był Louis jak zawsze z bananem
na twarzy.-Co tam widzisz moja droga ? - Powiedział śmiejąc
się pod nosem.-Właśnie nic i w tym problem - Powiedziałam nadal
patrząc w okno.-Radzę Ci
się szykować bo nie zdążysz do szkoły -
Powiedział to już trochę poważniejszym tonem.Gdy
chłopak wyszedł z pokoju , postanowiłam iść do toalety. Ściągnęłam piżamę
i
weszłam
pod chłodny prysznic i ubrałam się w
, poczesałam
swe długie włosy i byłam już gotowa. Szybko zeszłam na dół do kuchni by wziąć
drugie śniadanie gdy
weszłam do niej zobaczyłam że cała mafia je sobie pyszne naleśniki które
przygotował Harry ,
ale niestety , że wstałam dość późno nie miałam już czasu by zjeść śniadanie
razem z nimi.
Gdy wychodziłam już z kuchni ktoś mnie złapał za nadgarstek , szybko się
odwróciłam i
zobaczyłam Hazze który trzymał moje drugie śniadanie. Podał mi je a ja się
tylko do niego uśmiechnęłam.
Wtedy też zauważyłam wzrok Louisa który oznaczał jedno , że stoimy za blisko
siebie. Loczek odsuną się ode mnie i usiadł na swym miejscu. Wyszłam z
kuchni zakładając plecak na plecy miałam już wychodzić ale wtedy zauważyłam ,
że Louis zbliża się w moją
stronę.-Podwiozę
cię - Powiedział z poważną miną Nic nie
odpowiedziałam mu tylko wyszłam i kierowałam się w stronę jego auta wiedziałam, że ta
mina nie oznaczała nic dobrego. Byliśmy już razem w samochodzie chłopak go odpalił i
ostrożnie wyjechał z podwórka.-Przecież
ci mówiłem że z tego nic nie będzie - Powiedział patrząc się w chwilę na mnie lecz
później ponownie patrzał na drogę.-Ale co
nie wyjdzie? - Zapytałam się go-Dobrze
wiesz co , wiem , że zakochałaś się w Harrym ale to nie jest chłopak dla ciebie odpowiedział
łagodnym tonem.-Wiem ale
co ja mam poradzić , że jestem taka głupia ?
- Odpowiedziałam mu a on tylko wziął głęboki wdech.- Nie
jesteś głupia , tylko mówię ci żebyś na niego uważała bo wiesz ilu dziewczyną złamał
serce a ja nie chcę żeby cię to spotkało - Powiedział to z troskliwym głosem.Zawsze był
taki dla mnie łagodny i troskliwy ale teraz stał się bardziej od kiedy mieszkam z nim a
nie z rodzicami. Mieszkam z tą mafią dlatego , że tutaj mam szkołę Megan i nie
potrafiła bym wytrzymać ani jednego dnia bez Louisa teraz pewnie zastanawiacie
się gdzie są
rodzice , rodzice mieszkają w Doncaster. Dalsza droga do szkoły minęła wesoło.Lou
zaparkował pod szkołą pożegnałam się z nim i wyszłam z samochodu.
Z perspektywy
Megan :
Obudził mnie znienawidzony dźwięk mojego budzika z nie chęcią musiała podnieś się z miękkiego łóżka i zacząć szykować się do szkoły jak co dzień poszła do łazienki zrobić poranną toaletkę , ubrałam się w to
. Zeszłam na dół do kuchni zrobić sobie
kanapki do szkoły mieszkam sama w tym ogromnym domu pewnie się zastanawiacie
dlaczego , ponieważ moi rodzice są bardzo zajęci pracą moja mama jest bardzo
popularną stylistką a mój tata jest dziennikarzem. Większości czasu spędzałam
sama ale to się zmieniło bo poznałam Molly ona jest osobą której mogę zaufać
przyjaźnimy się już od 5 lat. Po przygotowaniu kanapek gdy zamknęłam dziwi
założyłam słuchawki i teraz mogłam już iść spokojnie do szkoły. Byłam już pod
budynkiem gdy zauważyłam że z samochodu wychodzi Molly widziałam że coś jest
nie tak , przywitałam się z nią i prosto z mostu spytałam ją co się dzieje-Ejj co się
dzieje – Zapytałam ją-Nic takiego –
Odpowiedziała tak na odczepne- No przecież
widzę , mnie nie oszukasz - Dalej
próbowałam z niej wyciągnąć prawdę-Miłość
zakazana znasz coś takiego czy nie ? – Zapytała z podniesionym głosem-Spokojnie –
Odpowiedziałam . Dziewczyna
szybko weszła do toalety dla dziewczyn a ja weszłam za nią. Dziewczyna stała i patrzyła się w lustro.
Wpatrywała się w nie jeszcze przez 5 minut a ja jak zawsze opanowana czekałam
aż się uspokoi. Molly odwróciła się w moją stronę i podeszła do mnie i się
przytuliła.
Czytasz komentujesz ;)
Bohaterowie :)
Megan ( Meg , Megi , Mgson itp ) Brown - miła 17-latka , chodzi do szkoły ze swoją najlepszą przyjaciółką Molly .Uwielbia fotografię , pięknie śpiewa , rysuje i tańczy , ogółem rzecz biorąc jest duszą artystyczną ale wie o tym tylko Molly . Kiedy trzeba umie pokazać pazura , ale z natury jest trochę nieśmiała , wstydliwa i skryta , w towarzystwie ludzi , których zna staje się wulkanem energii . Ludzie kochają ją za jej styl bycia , jest uważana za najsłodszą osobę na świecie .

Molly Tomlinson - lat 17 , jak każda nastolatka chodzi do szkoły , jest bardzo lubiana w szkole ponieważ jej bratem jest Louis Tomlinson tak ten Louis Tomlinson z One Direction , przez to właśnie miała bardzo dużo fałszywych przyjaciół ale na szczęście natrafiła na Megan to jest jej najlepsza przyjaciółka i nie wykorzystuje tego faktu że ma sławnego brata , jest trochę zbuntowaną nastolatką z dużym poczuciem humoru , lubi imprezować i często tęskni za swoim bratem .Najlepiej dogaduje się z Niallem ale po cichu jest zakochana w Harrym . Skrywa kilka sekretów , o których nie wie nawet Megan .
Zayn Malik - 20-letni uroczy buntownik nazywany bad boyem , członek zespołu One Direction . Jego najlepsi przyjaciele to : Louis Tomlinson , Harry Styles , Niall Horan i Lam Payne . Zayn uwielbia śpiewać i pisać teksty piosenek . Po kryjomu podkochuje się w Megan .
Louis Tomlinson - lat 22 członek zespołu One Direction , zabójczo zabawny ale też i skryty ma młodszą siostrę która nazywa się Molly i bardzo się o nią troszczy , mieszka razem z nią i z resztą członków zespołu , chodzi z Eleanor Calder
Liam Payne - 20-letni członek zespołu One Direction . Kocha życie i muzykę a najbardziej swoją dziewcynę Daniele , często spędza czas z nią i resztą zespołu .
Harry Styles - lat 19 członek zespołu One Direction , pewny siebie , ale też wrażliwy i nie umie kłamać , miał już w swoim życiu bardzo dużo dziewczyn , ale teraz jest zauroczony Molly , ale wie że nie może z nią być ponieważ gdy by złamał jej serce miał by duże problemy z jej bratem .
.jpg)
Niall Horan - 20-letni uroczy irlandczyk . Wszyscy twierdzą że jest najsłodszy w zespole . Kocha śpiewać i grać na gitarze . Często tęskni za swoją rodziną . Jest bardzo miły a jego miłością i jednocześnie hobby jest jedzenie . Najlepiej dogaduje się z Molly .
Daniele Peazer - 25-letnia tancerka . Jej miłością jest Liam Payne . Najlepiej dogaduje się z Megan , ale lubi też Molly
Eleanor Calder - 20-letnia dziewczyna Louisa Tomlinsona . Pracuje w supermarkecie . Nie lubi Molly , co często jest powodem konfliktów w paczce .
No to mamy bohaterów :) . W czasie trwania bloga będą też nowi bohaterowie i wtedy będziemy dodawać ich zdjęcia itp . Teraz czekajcie na 1 rozdział , który pojawi się w najbliższych dniach ;*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)














.jpg)



.jpg)